fotografia

Pełny tekst

Czytelnik dostaje względnie aktualny przegląd trendów metodologicznych, pojawiających się w głównym (anglojęzycznym) nurcie subdyscypliny antropologii, antropologii wizualnej.

Fragment

Każda z białych izb jest inna i coś innego nas w niej intryguje. Jedna była wesoła i kolorowa, było tam wiele dywaników, dywaniki na dywanikach, jedna makatka przedstawiała lwa, a na jego głowie wisiał obraz Matki Boskiej. To nawarstwienie było aż piękne. Okazało się, że mieszka tam szalenie radosna kobieta. Wręcz promieniała. Była bardzo otwarta i opowiedziała nam różne smaczki dotyczące białej izby. Dowiedzieliśmy się, że czasem biała izba była takim miejscem, żeby się, cytuję, „popróbować”.

Zygmunt Bauman proponuje przeformułowanie kartezjańskiego cogito na „krzyczę, więc jestem”. Taki charakter mają współczesne media.

Wywiad z Borysem Malkinem - etnografem, który zajmuje się głównie tubylczymi kulturami Ameryki Południowej.

Fragment

Sądzę, iż klęska żywiołowa pod względem siły mobilizującej społeczność ludzką jest paroksyzmem podobnym do święta i wojny. Powódź nie jest jednak eksplozją ludzkiej energii, która oznacza wtargnięcie sacrum w niezwykłym czasie święta, ani zawierającym pokrewne znaczenia paroksyzmem wojny.

Pełny tekst

Gurdowa wydaje się być doskonale obiektywnym rejestratorem bogatego katalogu twarzy i typów ludzkich.

Pełny tekst

Andrzej Kramarz
Rzeczy

Muzeum Etnograficzne w Krakowie
Kraków 2008

Fragment

Zwrócenie uwagi na zupełnie nową jakość środowiska życia mieszkańca metropolii, odnotowanie nieciągłości  doświadczenia  i  natłoku wrażeń,  jakiemu  był  poddany,  dokonało  się dosyć wcześnie;  intuicje na ten temat pojawiły  się  np.  u Baudelaire’a  (mistrzowsko  tropił je Walter  Benjamin),  w  podobnym  duchu pisali  cytowany wyżej  Simmel i  całe  rzesze społecznych  krytyków  przełomu  XIX  i  XX wieku.

Fragment

Na praktykę fotograficzną, a  także artystyczną w ogóle, inaczej patrzy Pierre Bourdieu, według którego potrzeby kulturalne są przede wszystkim wynikiem  edukacji,  a w  drugiej  kolejności  pochodzenia społecznego. Gust natomiast stanowi „uprzywilejowany wskaźnik klasy społecznej”.