historia sztuki

Zygmunt Bauman proponuje przeformułowanie kartezjańskiego cogito na „krzyczę, więc jestem”. Taki charakter mają współczesne media.

W nowym budynku Galerii Tretiakowskiej, na ekspozycji poświęconej rosyjskim malarzom awangardowyn trzech pierwszych dekad XX wieku, wisi obraz kuriozum.

Fragment

Zwrócenie uwagi na zupełnie nową jakość środowiska życia mieszkańca metropolii, odnotowanie nieciągłości  doświadczenia  i  natłoku wrażeń,  jakiemu  był  poddany,  dokonało  się dosyć wcześnie;  intuicje na ten temat pojawiły  się  np.  u Baudelaire’a  (mistrzowsko  tropił je Walter  Benjamin),  w  podobnym  duchu pisali  cytowany wyżej  Simmel i  całe  rzesze społecznych  krytyków  przełomu  XIX  i  XX wieku.

Fragment

Na praktykę fotograficzną, a  także artystyczną w ogóle, inaczej patrzy Pierre Bourdieu, według którego potrzeby kulturalne są przede wszystkim wynikiem  edukacji,  a w  drugiej  kolejności  pochodzenia społecznego. Gust natomiast stanowi „uprzywilejowany wskaźnik klasy społecznej”.

Pełny tekst

Autorka wyjaśnia dokładnie, jakie przyjęła kryterium wyboru obrazów i czym jest dla niej tytułowa inność. „Ciekawi mnie to, co nieostre, niejasne, niepewne. Obraz za szybą, w którym odbija się świat otaczający i my sami – ich widzowie. Obraz za mgłą, w którym kształty są trudno rozpoznawalne i niemal nic nie widać. Obraz, który niedoskonała pamięć rysuje pod powiekami”.